22.10.2017r. Godz. 10:17Bieżące interwencje

Pożary traw nadal groźne

dodano: 24 kwietnia 2015 o 14:04 | ostatnia aktualizacja: 25 kwietnia 2015 o 11:04 | kategoria: Działania długotrwałe i ważniejsze zdarzenia

W 2015 roku, w skali całej Polski, Państwowa Straż Pożarna odnotowała 41,5 tysiąca pożarów traw na łąkach, nieużytkach, poboczach, skarpach, w rowach. Zdarzenia te spowodowały śmierć 4. osób a 71 osób zostało rannych! Na terenie województwa opolskiego, do chwili sporządzenia tej informacji, wyjeżdżaliśmy do 1050. pożarów traw i na szczęście obyło się bez ofiar.

Pożary traw nadal groźne

Tysiąc pożarów traw na Opolszczyźnie i brak poszkodowanych w obliczu 41,5 tysiąca pożarów w kraju, 4. ofiar śmiertelnych i 71. osób rannych, to jest pozytywny wynik. W 2011 i 2012 roku na terenie województwa opolskiego odnotowywaliśmy blisko dwukrotnie więcej zdarzeń przy podobnych warunkach atmosferycznych, więc można stwierdzić, że sytuacja się poprawia. W ciągu ostatnich pięciu lat na Opolszczyźnie w wyniku pożaru traw zginęła jedna osoba a 22 zostały ranne, w tym dwójka dzieci i dziesięciu strażaków, gdzie w skali kraju corocznie ginie nawet 16 osób (w 2011 i 2012 roku). Na podstawie tych danych można byłoby przyjąć, że świadomość zagrożenia wypalaniem traw społeczeństwa Opolszczyzny jest większa, niż na pozostałym obszarze kraju. Natomiast należy mieć na uwadze też szereg innych czynników, które mogą wpływać na liczbę i wielkość pożarów traw. Typowa dla Opolszczyzny dbałość o otoczenie też ma na pewno niebagatelny wpływ na liczbę pożarów i ich rozmiar. Wykoszone łąki, rowy i pobocza nie dają możliwości podpalenia i rozwoju pożaru. Załączona tabela z liczbą pożarów w układzie gmin daje do myślenia. Są gminy, gdzie odnotowujemy corocznie jedno lub brak zdarzeń a są takie, gdzie pożarów jest kilkadziesiąt i które corocznie są w czołówce (sic!). W tym roku najwięcej pożarów odnotowaliśmy w gminach:
Brzeg – 81
Lubsza – 74
Niemodlin – 49
Namysłów – 47
Głuchołazy – 39
Domaszowice – 37

a najmniej, tylko po jednym pożarze, w gminach:

Cisek, Izbicko, Kamiennik, Kolonowskie, Lasowice Wielkie, Radłów!

dane statystyczne

Największy pożar w tym roku miał miejsce 21. kwietnia w Niemodlinie. Pożar gasiło 9 zastępów straży pożarnej, samolot i śmigłowiec gaśniczy, które wykonały 40 zrzutów wody. Spaleniu uległo 28 ha trawy na nieużytkach. Zagrożone były altanki na pobliskich ogródkach działkowych.

Skalę zjawiska można zauważyć po zapoznaniu się z sumarycznymi informacjami statycznymi zebranymi w systemie komputerowym PSP. I tak:

czas trwania wszystkich akcji na Opolszczyźnie wyniósł:

  • 34 dni, 9 godzin i 12 minut

a do gaszenia pożarów

  • samochody z jednostek PSP i OSP wyjeżdżały 1 516 razy,
  • pojedynczy strażak wyjeżdżał do akcji 7 795 razy.

dane statystyczne


Zagrożenia

Pożary pokrycia gleby są zagrożeniem dla środowiska naturalnego, gdyż giną gryzonie, ssaki, płazy (zimują płytko pod ziemią), dzikie ptactwo, owady,  roślinność nie ulega pożytecznemu dla środowiska rozkładowi oraz do atmosfery dostają się trujące substancje szkodliwe dla ludzi i zwierząt. Podczas wypalania traw i pól na terenie naszego województwa, w ciągu ponad dwudziestu lat mojej służby, dochodziło do śmiertelnych wypadków, gdy płomienie na tyle szybko się rozprzestrzeniały, że sprawca lub gaszący nie zdążył przed nimi uciec. Wystąpiły też podczas pożarów przypadki uszkodzenia pojazdów pożarniczych i istotnego zagrożenia dla ratowników. Sytuacje takie mają miejsce szczególnie przy silnym, zmieniającym kierunek wietrze, co przy otwartych powierzchniach jest szczególnie groźne.

Często pożar traw wymyka się spod kontroli sprawcy i zagraża ludziom lub mieniu w dużych rozmiarach, czyli zostaje nim objęty las, zabudowania, pojazdy lub jest przyczyną wypadków komunikacyjnych (przykład: znany krakowski aktor został ranny podczas karambolu na autostradzie A-4, gdzie w pobliżu Mysłowic zderzyło się 31.03.2005 r. sześć samochodów, w tym dwie ciężarówki; powodem wypadku był dym z płonących wzdłuż autostrady łąk). Pożary powierzchni gleby przechodzą też w pożary torfowisk a to skutkuje prowadzeniem działań gaśniczych przez wiele dnia a nawet tygodni i zaangażowania dużych sił, sprzętu i środków finansowych (przykład: pożar lasu i torfowisk na terenie powiatu prudnickiego w Nadleśnictwie Prószków, Leśnictwo Jeleni Dwór w listopadzie 2005 roku; działania stricte gaśnicze trwały 3 dni, potem jednostki przez wiele dni dozorowały pogorzelisko; straty w drzewostanie wyniosły 140 000 zł, udział brały 22 zastępy straży; koszty akcji były wysokie, gdyż zużyto 374 m3 wody oraz paliwo do podania tej ilości wody; dwóch strażaków zapadło się w żar w związku z wypalaniem się torfu w głąb, jeden w wyniku tego zajścia miał spalone spodnie ubrania specjalnego, na szczęście udało się ich szybko wydobyć i nie odnieśli obrażeń).

Mówiąc o nagminnym wypalaniu pokrycia gleby nie należy zapomnieć o tym, że oprócz strat w faunie i florze, strat finansowych związanych z działaniami gaśniczymi, najważniejszą kwestią jest to, że zaangażowanie jednostek straży pożarnej przy takim pożarze spowodowanym bezmyślnym działaniem ludzi, skutkuje opóźnionym podjęciem działań w przypadku wystąpienia innych zdarzeń, gdy występuje bezpośrednie zagrożenie dla życia ludzi. Wynika to z faktu wydłużenia czasu dotarcia do zdarzenia. Jednostki PSP i OSP w ksrg są zlokalizowane w taki sposób, aby czas dotarcia do zdarzenia nie przekraczał 15 minut. Przypadki dłuższego dojazdu są sporadyczne i wynikają ze złych warunków atmosferycznych, dużego ruchu na drogach oraz ... koniecznością przejazdu z innego zdarzenia. Gdy pojazd pożarniczy jest poza swoją siedzibą, to automatycznie wydłuża się czas jego przejazdu. Ponadto samochód pożarniczy prowadząc działania gaśnicze opróżnia zbiornik z wodą a podjęcie kolejnych działań może być podjęte po uzupełnieniu wody. Napełnienie zbiornika, w zależności od jego pojemności (np. 9 m3) i wydajności sieci hydrantowej, może w niesprzyjających sytuacjach trwać nawet godzinę. Natomiast, gdy trzeba ratować życie ludzkie liczą się minuty. To wszystko muszą mieć na uwadze osoby wypalające pokrycie gleby.

Uregulowania prawne

Zgodnie z art. 124 ustawy o ochronie przyrody zabrania się wypalania traw, pastwisk, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, szlaków kolejowych oraz trzcinowisk i szuwarów. Wypalanie pozostałości roślinnych jest niezgodne również z art. 30 ust. 3 ustawy o lasach.

Wypalanie, czy nawet kontrolowane spalanie resztek roślinnych, w pobliżu szlaków komunikacyjnych wprowadza zagrożenie dla ruchu pojazdów i działania takie są karalne na podstawie ustawy o ruchu drogowym. Spowodowanie karambolu może skutkować oskarżeniem z kodeksu karnego o spowodowanie zagrożenia dla życia lub zdrowiu wielu osób.

Ponadto rolnicy korzystający z dopłat bezpośrednich do gruntów rolnych muszą przestrzegać zasady "dobrej kultury rolnej". Wśród tych zasad jest między innymi zakaz wypalania łąk, pastwisk i ściernisk. Wypalanie skutkuje odebraniem dopłat bezpośrednich za nie utrzymywanie gruntów rolnych w dobrej kulturze rolnej.

Sankcje karne

Zgodnie z art. 131 ustawy o ochronie przyrody za wypalanie łąk, pastwisk, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, szlaków kolejowych, trzcinowisk lub szuwarów grozi kara aresztu lub grzywny. I tak na podstawie:

    art. 82 kodeksu wykroczeń - za wykroczenia tego typu przewiduje się karę aresztu, nagany lub grzywny, której wysokość w myśl art. 24 § 1 k.w. może wynieść do 5 000 zł; na podstawie art. 82 § 1-5 k.w., zgodnie z rozporządzeniem Prezesa Rady Ministrów w sprawie wysokości grzywien nakładanych w drodze mandatów karnych za wybrane rodzaje wykroczeń, strażacy mogą nakładać mandaty karne do wysokości 500 zł,
    art. 163 § 1 pkt 1 kodeksu karnego - kto spowoduje zagrożenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mające postać pożaru, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

Opracowanie:
bryg. Adam Janiuk
rzecznik@psp.opole.pl